Archiwum Obcych Światów zostało powołane do życia trochę przypadkiem, choć myślę, że był to naturalny i spodziewany krok dla mojej pisarskiej przygody. Zaczęło się od Czesia Obwiesia i mojej decyzji o nadaniu tym książkom numeru w bazie ISBN oraz uczynieniu ich bardziej oficjalnymi. Rejestrując się w bazie, miałem możliwość zgłoszenia wydawnictwa oraz imprintu. I właśnie tym jest Archiwum Obcych Światów. To mój własny, prywatny imprint, opatrzony logiem, nazwą, pulą numerów i będącym moją oficjalną, ujmijmy to tak – marką. Moje wirtualne wydawnictwo. I właśnie logiem Archiwum są i będą opatrzone wszystkie prace, które tworzę poza naborami, antologiami i zbiorami wydawanymi przez innych wydawców. Czyli wszystkie wyzwania, Czesie Obwiesie i inne opowiadania luźne, który być może kiedyś staną się częścią składową większej całości. Informacyjnie – kluczowy element logotypu stanowi przerobione na graficzną formę zdjęcie mojej kotki, która jest najlepszą Kitką na świecie.
Gwiazdy
Jedno z pierwszych opowiadań, które napisałem, a jednocześnie jedno z moich ulubionych. Dziwną ma historię, szło na konkurs PFFN, gdzie nie przeszło do drugiego etapu, potem je przerobiłem i przepisałem na nowo i teraz, po ponad 3
latach myślę, że osiągnąłem stan finalny. Nie będzie już poprawek ani zmian. Nie kryje się za tym opowiadaniem żadna specjalna historia, nie za bardzo jest co opowiadać. Ot, proste i trochę smutne opowiadanie o ludziach.
Update z dnia 22.10.2026.Historia bywa przewrotna, a Gwiazdy okazały się być najlepszym opowiadaniem (kategorii ogólnej, od 18 lat) konkursu Pigmalion Fantastyki 2026! Teraz już na pewno mogę uznać, że opowiadanie osiągnęło stan
finalny.
Temida
Był sobie projekt wyzwań. W ramach motywacji i zachęcania sam siebie do tworzenia i podejmowania nowych prób, wymyśliłem sobie system wyzwań. Przez cały 2026, co miesiąc – jeden tekst. Temida jest efektem wyzwania p.t. „realizm magiczny z bohaterką-kobietą”. Udało mi się połowicznie, bo jest kobieta, ale ten realizm magiczny tak średnio. Aczkolwiek pisało mi się to dobrze i wyszło całkiem zgrabnie. A sam koncept świata może kiedyś rozwinę. Zobaczymy.
Gration
Gration to efekt kolejnego wyzwania, polegającego na stworzeniu zamkniętej opowieści przy użyciu dialogu. I tylko dialogu. Zero narracji, przemyśleń wewnętrznych, didaskaliów i tym podobnych środków. Czysty, nieprzerwany niczym ciąg rozmów. Wyszło dość zgrabnie, choć pisanie było bardziej kłopotliwe, niż zakładałem. Choć z efektu jestem zadowolony, więc było warto.
Inicjacja
Kolejne wyzwanie, tym razem tematyczne. Cyberpunk. Gatunek, który towarzyszy mi od bardzo dawna i który niezwykle cenię i lubię, a jednak do tej pory nie popełniłem niczego przynajmniej częściowo zbliżonego do tej stylistyki. Postanowiłem więc to zmienić. „Inicjacja” to opowieść detektywistyczna, brudna i brzydka. Cyberpunkowa. A jednocześnie to najdłuższe opowiadanie, jakie do tej pory napisałem. Wydaje mi się, że nie jest to moja ostatnia próba w tych rejonach literackich.
Pamiętaj Chemiku Młody
Krótkie, a treściwe – tak bym je określił. Opowiadanie powstało z myślą o naborze do antologii „Zmiana Zasad”, ale nie dostała się do zbioru. Dlatego wrzucam tutaj. Lubię tę historię. Jest prosta, jest zabawna i miałem dużo radości z pisania. Taki eksperyment na jeden dzień, z fajnym efektem. Zapraszam.
Liść Opadł
Element cyklu wyzwań imały eksperyment pisarki. To w zasadzie etiuda, krótka impresja, bez znaczącej fabuły, bohaterów i akcji. Parę słów, które chciałem przekazać w takiej właśnie formie. Ale podoba mi się. Pisanie też mi się podobało. Zapraszam, mam nadzieję, że Wam też się spodoba